Strefa relaksu

/ Strefa relaksu / Dom „zero waste”

Dodano:

Dom „zero waste”

Dom „zero waste”

Adam Buśkiewicz

 

Żyjemy w świecie, którym rządzi liniowy model produkcji – prowadzi od surowca przez produkt na półce sklepowej aż do kosza na śmieci. Co można robić, by nie dokładać się do góry odpadów, którą zaczynamy zasypywać naszą planetę? Wiele osób zaczyna żyć zgodnie z filozofią „zero waste”, czyli ograniczając do minimum ilość produkowanych przez siebie odpadków.

 

Zasobów naturalnych naszej planety ubywa, a góry bezużytecznych i szkodliwych śmieci rosną nie tylko na wysypiskach, ale także w morzach i oceanach. Niepokoić powinna informacja, że w 2050 r. w światowych wodach będzie więcej plastiku niż ryb! Substancje, które wyrzucamy do środowiska, zatruwają nie tylko wodę, ale też gleby, mają również wpływ na zwierzęta. Dziś, aby zapewnić surowce dla naszej konsumpcji i pochłonąć nasze odpady, potrzebowalibyśmy już 1,6 planety. Do 2030 roku będziemy potrzebować 2 planet. Mamy tylko jedną.

 

Ziemia – planeta plastiku

Natura potrafi wchłonąć to, co wytwarzamy, ale jej możliwości są ograniczone – na rozłożenie plastikowej butelki potrzeba około 1000 lat! Obecnie na świecie produkuje się 2,12 miliarda ton śmieci rocznie. Z tego odzyskiwanych jest na tę chwilę 90% metali, 58% papieru i tylko 14% plastiku. Aby to zmienić potrzebne są nie tyko działania na poziomie największych korporacji i firm produkujących przedmioty codziennego użytku, ale także uświadomienie konsumentów i przekształcenie ich nastawienia. Już dziś wiele osób żyje zgodnie z zasadami „zero waste”.

 

Dom bez śmieci – czy to w ogóle możliwe?

„Zero waste” zakłada taki sposób życia i gospodarowania odpadami, aby wszystkie produkty były ponownie używane. Dzięki takiemu podejściu żadne śmieci nie są wysyłane na wysypiska odpadów lub do spalarni. Pionierką takiego podejścia jest Bea Johnson, która, jak twierdzi, razem z całą swoją czteroosobową rodziną produkuje jeden słoik śmieci rocznie. Jednak dla wielu z nas takie podejście może się wydawać zbyt restrykcyjne, jego osiągnięcie zostało bowiem okupione wieloma wyrzeczeniami i sporymi zmianami w stylu życia wszystkich członków rodziny. Na początek warto zacząć od małych kroków.

 

Od czego zacząć?

Oto kilka porad jak zmniejszyć ilość odpadów we własnym gospodarstwie domowym:

  1. Zawsze zabieraj torbę materiałową na zakupy.

 

  1. Nie używaj jednorazówek podczas zakupów warzyw czy owoców w markecie. Nic się nie stanie, jeżeli paprykę czy jabłko położysz luzem na taśmie, a kasjerce zostawisz do zeskanowania tylko kod kreskowy z wagą i ceną produktu. Przed jedzeniem i tak zostaną umyte. Jeżeli koniecznie potrzebujesz foliówek, zostaw sobie jedną lub dwie w domu i zadbaj, by służyły ci jak najdłużej. Przeciętny Polak zużywa rocznie 500 jednorazówek, przeciętny Duńczyk – tylko cztery!

 

  1. Jeśli jest taka możliwość zabieraj na zakupy swoje opakowania. Przydają się np. do truskawek lub ogórków kiszonych.

 

  1. Naucz się tzw. „gotowania na obierkach”. Brzmi dziwnie, ale wystarczy dokładnie umyć i wyszorować warzywa przed obraniem i już można do swojego menu wprowadzić pyszne pesto z natki marchewki, kompot z obierek z jabłek, a nawet chipsy z obierek z ziemniaków. Te i inne przepisy znajdziesz na blogu: http://www.ograniczamsie.com/

 

  1. Pij wodę z kranu. Do niedawna było to dla nas niewyobrażalne, ale dziś jest już coraz częściej możliwe nie tylko w największych metropoliach, gdzie sieci wodociągowe chwalą się jakością swojej wody i zachęcają do jej picia, ale także w mniejszych miastach. Więcej na ten temat na stronie: http://pijewodezkranu.org/

 

  1. Korzystaj z posiadanych już plastikowych pojemników oraz słoików. W internecie znajdziesz mnóstwo przepisów, np. na warzywne pasty, które można zrobić samemu i przechowywać w słoiku.

 

  1. Korzystaj z lokalnych punktów rzemieślniczych. Drobne uszkodzenia w torebce, butach lub spodniach nie muszą od razu sprawiać, że rzeczy wylądują na śmietniku. Za nieduże pieniądze możesz oddać je do naprawy lokalnej krawcowej, szewcowi czy kaletnikowi – tym samym wspomożesz też lokalną małą przedsiębiorczość.

 

  1. Kompostuj. Kompostownik domowy to opcja nie tylko dla tych, którzy posiadają skrawek własnej ziemi. Dzisiaj można zakupić kompostowniki, które świetnie sprawdzają sie w mieszkaniach i na balkonach i nie oznacza to ani mało estetycznego widoku, ani brzydkich zapachów.

 

  1. Upcyklinguj! Czyli nadawaj starym rzeczom drugie życie. Po takie rozwiązania sięga nawet branża modowa, projektując zachwycające ubrania z czegoś, co zostało wcześniej wyrzucone. Więcej na blogu: www.nanowosmieci.pl/

 

  1. Wielu rzeczy nie jesteśmy w stanie sami wyprodukować. Warto więc zastanowić się nad kupnem tych lepszej jakości. Oszczędności z kupowania najtańszej gąbki do kąpieli czy szczoteczki do zębów mogą być tylko chwilowe i pozorne. Może warto również zainwestować w akumulatory ładowalne zamiast baterii do niektórych urządzeń?

 

Ciekawe dane

Odzyskuje sie tylko 14% plastiku, 58% papieru, 90% metali* (Źródło: money.pl.)

Przeciętny Polak zużywa rocznie 500 foliówek, przeciętny Duńczyk – 4.* (Źródło: M. Popkiewicz, „Rewolucja Energetyczna. Ale po co?”.)

99% przedmiotów, które kupujemy, jest wyrzucanych w przeciągu 6 miesięcy. Każdego roku świat produkuje 2,12 miliarda ton śmieci. Gdyby wszystkie te śmieci załadować na ciężarówki, otoczyłyby one ziemię wokół równika aż 24 razy. (Źródło: theworldcounts.com.)

Aby zapewnić surowce dla naszej konsumpcji i pochłaniać nasze odpady potrzebujemy już dzisiaj 1,6 planety. Do 2030 roku będziemy potrzebować dwóch planet! (Źródło: theworldcounts.com.)

Artykuł zamieszczony w wydaniu „Spiżarni Smaków” nr 3, jesień 2017